Okej, nie czepiam się już więcej. Czego ja oczekiwałem? Przecież to było do przewidzenia...
gadu-gadu
Tuesday, August 03, 2004
Okej, nie czepiam się już więcej. Czego ja oczekiwałem? Przecież to było do przewidzenia...
Wiosna nadchodzi, koty się marcują, bankomaty też ;-) Dzisiaj próbowałem wypłacić trochę grosza z konta. Skorzystałem z bankomatu... I nic. Nie mógł zrealizować transakcji. Następny - też nie mógł, a pieniądze na pewno były, bo czekałem jeszcze aż odjedzie ochrona z ludźmi z banku uzupełniającymi zasoby bankomatu. Trzeci - też, a wypłacał pieniądze kobiecie, która korzystała z niego przede mną. Wkurzyłem się nieźle. Ale mogę to zrozumieć... W końcu Inteligo to oddzielna struktura teleinformatyczna, a nie wydzielona część sieci PKO BP. Ale takie jaja dzieją się nie tylko w tych bankach. W PeKaO SA, gdzie konto mają moi rodzice bankomaty potrafią świrować połykając kartę, miksować kolorami na wyświetlaczu, a dopiero po kilku minutach takiej zabawy kartę zwracać. Taka swoista dyskoteka bankomatowa. Wspomnę jeszcze o przypadku, który spotkał moją siostrę. Skorzystała z bankomatu PKO BP, włożyła kartę wpisała PIN (poprawny), ale bankomat stwierdził, że wykorzystała wszystkie szanse wprowadzenia poprawnego PIN-u i zatrzymał kartę w swoich czeluściach. Do odebrania była kilka dni później, kiedy to ktoś z banku "wdarł się do bankomatu i podkradł mu kartę". Ech... Tak to jestk kiedy bazujemy nasze systemy finansowe na małomiękkim oprogramowaniu... Ciekaw jestem, czy przypadkiem do tego nie przykładał ręki Prokom.
