gadu-gadu

Tuesday, August 03, 2004

Perspektywa pisania matury na korytarzu bardzo mnie uszczęśliwia. Szczególnie uszczęśliwia mnie fakt, że matury, jak wiadomo, są w maju, kiedy to już jest ciepło, a korytarz jest prawie nieprzewiewny. Szkoda tylko, że może mi się nie trafić pisanie na korytarzu. Może trafi mi się superprzewiewna sala gimnastyczna i wtedy będzie dużo, dużo gorzej... Niniejszym potępiam swoją szkołę za to, że w roku kiedy byłem do niej przyjmowany, przyjęła (tak samo jak w roku kolejnym) więcej uczniów niż zamierzała. W rezultacie w tym roku jest dziewięć klas maturalnych, a co za tym idzie około 270 maturzystów, którzy nie zmieszczą się na sali gimnastycznej ani na drugiej sali gimnastycznej przez co część z nich będzie musiała "pokutować" na korytarzu. No fajna, bardzo fajna perspektywa.
Okej, nie czepiam się już więcej. Czego ja oczekiwałem? Przecież to było do przewidzenia...

Wiosna nadchodzi, koty się marcują, bankomaty też ;-) Dzisiaj próbowałem wypłacić trochę grosza z konta. Skorzystałem z bankomatu... I nic. Nie mógł zrealizować transakcji. Następny - też nie mógł, a pieniądze na pewno były, bo czekałem jeszcze aż odjedzie ochrona z ludźmi z banku uzupełniającymi zasoby bankomatu. Trzeci - też, a wypłacał pieniądze kobiecie, która korzystała z niego przede mną. Wkurzyłem się nieźle. Ale mogę to zrozumieć... W końcu Inteligo to oddzielna struktura teleinformatyczna, a nie wydzielona część sieci PKO BP. Ale takie jaja dzieją się nie tylko w tych bankach. W PeKaO SA, gdzie konto mają moi rodzice bankomaty potrafią świrować połykając kartę, miksować kolorami na wyświetlaczu, a dopiero po kilku minutach takiej zabawy kartę zwracać. Taka swoista dyskoteka bankomatowa. Wspomnę jeszcze o przypadku, który spotkał moją siostrę. Skorzystała z bankomatu PKO BP, włożyła kartę wpisała PIN (poprawny), ale bankomat stwierdził, że wykorzystała wszystkie szanse wprowadzenia poprawnego PIN-u i zatrzymał kartę w swoich czeluściach. Do odebrania była kilka dni później, kiedy to ktoś z banku "wdarł się do bankomatu i podkradł mu kartę". Ech... Tak to jestk kiedy bazujemy nasze systemy finansowe na małomiękkim oprogramowaniu... Ciekaw jestem, czy przypadkiem do tego nie przykładał ręki Prokom.

remeber33.blogspot.com
dar34.blogspot.com
jabol13.blogspot.com
biedronka23.blogspot.com
muza19.blogspot.com
sierota16.blogspot.com